|
Co słychać w Duszpasterstwie ?
|
|
Czy nagła? Czy niespodziewana? (refleksja o śmierci)
05 września, 2010
Od nagłej i niespodziewanej śmierci
Śmierć sprawia, że nosimy w sobie poczucie utraty sensu życia, z czym wiąże się brak poczucia bezpieczeństwa, które konieczne jest do normalnego rozwoju człowieka. To pewna forma obumarcia, którą odróżniam od rozkładu.
Zostają wstrząśnięte fundamenty, tak mocno, że człowiek zadaje sobie pytanie (mniej czy bardziej świadomie) o to czy czasami budowla nie była źle wznoszona. Pomocą niech będzie ewangeliczne rozważanie o domu na skale wybudowanym, który, nawet gdy uderzy w niego nawałnica, nie rozsypie się, a któremu przeciwstawiony jest też dom, tyle, że na piasku postawiony.
Śmierć obnaża to, na czym rzeczywiście budujemy (przychodzi to po pierwszym ataku przerażenia). Wobec niej nie ma czasu na refleksję na temat co by było, gdyby… już wtedy jest za późno. Stajemy przed wielowątkowością i wielowymiarowością podchodzenia do tajemnicy śmierci i tego, co ona, nam, żywym pragnie powiedzieć, a raczej objawić (czyli to coś z zewnątrz przychodzi).
W ten oto sposób podchodzimy do kwestii: w czyich rękach życie i śmierć są bezpieczne, nabierają sensu?!
Wobec misterium mortis
Pytanie o dlaczego pozostaje bez odpowiedzi, bo takowej nie ma. To raczej zapytanie po co (nie o przyczynę, ale o celowość).
Śmierć nie ma zamknąć. Ona ma stawać się otwartym widnokręgiem. W liturgii pogrzebowej jasno i dobitnie mówimy o zakończeniu pewnego etapu, a nie o definitywnym końcu. Tylko wtedy śmierć ma jakiś sens, gdy przekracza samą siebie. Bez owego przejścia dalej popadamy w czarną rozpacz czy też beznadzieję.
Są tacy, którzy wierzącym zarzucają grę na uczuciach, wprowadzanie elementów ułudy. Ja się pytam: skoro to miałoby być narkotykiem dla ludzi to dlaczego śmierć tak bardzo boli (obojętnie wierzących czy ateistów, prostych czy inteligentnych)? To czemu odczuwa się tyle strachu przed nią? To czemu wzbudza panikę i przerażenie?
Bez czegoś, co nie przekracza doczesności (z wyakcentowaniem cechy skończoności) brakuje nam punktu, z którego moglibyśmy się odbić i zostajemy stłamszeni przez śmierć. Przeciwwagą jest wieczność z akcentem na nieskończoność. Misterium mortis mówi nam o nieskończoności.
To wobec śmierci objawia się (sic!) głębia i perspektywa prawdziwego człowieczeństwa. Czyż nie dlatego św. Franciszek z Asyżu nazywa śmierć siostrą?!
Jakie postawy przyjąć?
Trwać
Po pierwsze trwać gdy nadchodzi, nawet jeśli niespodziewana i nagła, bo skoro już nadeszła to nic przed nią nas nie uchroni.
w ciszy
Trwać, bo śmierć potrzebuje ciszy. Także ciszy wymiernej tzn. zewnętrznej, materialnej, ona zamyka usta i nie można jej przegadać. To cisza płodna, bo śmierć, wierzymy, rodzi do życia. Niech jej obrazem będzie ziarno rzucone w ziemię i cisza obumierania, by osiągnąć plon. To także cisza, która umie słuchać, a z tego zasłuchania rodzi się słowo. To cisza chrześcijańskiej Wielkiej Soboty, dnia zawieszonego niby w próżni, w którym oczekujemy na coś, co ma przeobrazić cały świat i to tak bardzo, że po wydarzeniu Zmartwychwstania ten świat już nigdy taki sam nie będzie.
z pieśnią na ustach i sercu
Potrzebna jest także żałobna pieśń nadziei. Odwiedzamy mogiły tych, co odeszli po to, by się spotkać, by coś sobie przypomnieć, by zaczerpnąć z pozostawionego nam dziedzictwa. Bo przecież coś w nas zostało z tych, co odeszli.
Ukazuje się także potrzeba pokory i niedowierzania, bo choć wiemy dobrze, że na każdego przyjdzie to gdy to się dzieje to jesteśmy zaskoczeni. Walczymy z nią do upadłego, nie zgadzamy się z nią i na nią. I dobrze, bo odzywa się w nas to, co wyżej zaznaczyłem, a mianowicie, że do nieskończoności jesteśmy stworzeni.
rozważając dobro
Nie mamy skupiać się na samej śmierci, ale na tym, co ci, którzy odeszli (przeszli przez jej wrota, dla wierzących połamane wrota, jak to widać na ikonie Anastasis czyli zstąpienia do otchłani) pozostawili, a co chcielibyśmy przejąć od nich w spadku. Ciekawe, że o zmarłych nie mówi się źle. Czyż to nie intuicja, że dobro i tylko dobro jest wieczne i nieskończone. Tak brzmi jedna z modlitw odmawianych w czasie ostatniego pożegnania: Dzięki Ci składamy za wszystkie dobrodziejstwa, którymi obdarzyłeś Twojego sługę w ziemskim życiu i które za jego pośrednictwem nam przypadły w udziale.
Odkrywać dobro (czasami wręcz odkopywać), bo łzy wylewane oczyszczają z kurzu zapomnienia, ze ślepoty niedostrzegania. Odkrywać wartości pozostawione dla nas. Dziś Bóg, honor, Ojczyzna nie brzmią zbyt modnie. Czyż nie dostrzegamy w Zmarłych prawdziwego człowieczeństwa? Poszukiwania prawdy, prawości, uczciwości? Czy nie zachwyca nas (poniewczasie) umiłowanie rodziny i społeczeństwa?
Mogiły przemawiają, tylko trzeba przy nich stanąć i trwać w ciszy z pochylonymi głowami i nastawionymi uszami. By okazało się, że grób jest pusty.
o. Robert Więcek SJ
powrót Zobacz pozostałe artykuły:
POZDROWIENIA Z WAKACJI 20 sierpnia, 2010 więcej 
Coroczna starowiejska wyprawa - OPIS SPOTKANIA
05 maja, 2010 więcej 
Czy nagła? Czy niespodziewana? (refleksja o śmierci) 16 kwietnia, 2010 więcej 
Bo tam, gdzie jest Pan, tam już jesteśmy w raju - POREKOLEKCYJNA REFLEKSJA 21 marca, 2010 więcej 
Ojciec Jakub Kołacz, tegoroczny rekolekcjonista, mówi o tym, dlaczego został jezuitą... 02 marca, 2010 więcej 
Traktat Człowieka o Człowieku - refleksje aktorów po spektaklu 02 marca, 2010 więcej 
List od Boga - oparty jest na słowie Bożym. WARTY ROZWAŻENIA 17 lutego, 2010 więcej 
PREMIERA SPEKTAKLU - "Krótki traktat Człowieka o Człowieku" - ku pamięci Jana Pawła II - 16 lutego godz.19.00 10 lutego, 2010 więcej 
Prostota, radość, gościnność - 32. Europejskie Spotkanie Młodych - ŚWIADECTWA 05 stycznia, 2010 więcej 
Pielgrzymka zaufania przez ziemię w Poznaniu - RELACJA 05 stycznia, 2010 więcej 
SEMINARIUM ODNOWY WIARY - opis tego co się działo przez 8 tygodni... 04 stycznia, 2010 więcej 
ŚWIADECTWA UCZESTNIKÓW SEMINARIUM ODNOWY WIARY - warto przeczytać!!! 04 stycznia, 2010 więcej 
„Jak się spalać, by się nie wypalić” - WARSZTATY O WYPALENIU 03 grudnia, 2009 więcej 
Listopad 1918 czyli rzecz o mądrości 11 listopada, 2009 więcej 
NIE MA BEZTALENCI... refleksja o tegorocznym temacie! 18 pazdziernika, 2009 więcej 
CHRZEŚCIJANIN, A NIE KRETYN... - zaproszenie do lektury książki Messoriego pt. "Dlaczego wierzę". 24 września, 2009 więcej 
WOLONTARIAT - nawet nie wiesz, że chcesz być wolontariuszem! 19 września, 2009 więcej 
ŚWIATOWY DZIEŃ ŚRODKÓW SPOŁECZNEGO PRZEKAZU - MASS MEDIA 18 września, 2009 więcej 
Kilka fotografii z wyprawy w Pieniny i Gorce - lipiec 2009 20 lipca, 2009 więcej 
RECENZJA KSIAZKI
Lena Maria Klingvall „Notatki stopą pisane” 07 listopada, 2007 więcej 
|
|  - 5 Wrzesień -- imieniny obchodzi: Dorota, Wawrzyniec, Teodor
- |